I love Moschino
Niedawno byłam pod wrażeniem pokazu Moschino wiosna-lato 2011. I oto kolejny zachwyt marką na kolejnym pokazie. Do jesieni daleko i ciężko mi nawet wspominać o okresie jesienno-zimowym, bo mam go serdecznie dosyć, ale warto jednak nacieszyć oko nową kolekcją. Ponownie rewelacyjne kreacje i muzyka pokazu. Wiosna-lato – Cowboy girl, jesień – Captain Girl. Ponownie biel, granat, złoto. Znowu klasyka z pieprzem. I to solidnym.
Dla porównania obydwa pokazy.